PYRKON – MAGICZNY ŚWIAT DUBBINGU#2

Fot. Krzysztof Kubiak

Jak co roku w jeden czerwcowy weekend teren Międzynarodowych Targów Poznańskich zamienia się w świat pełen postaci z różnego rodzaju gier, filmów czy anime. Dzieje się tak za sprawą Festiwalu Fantastyki Pyrkon, który w tym roku odbywał się w dniach 19–21 czerwca. Każdy z uczestników tego niezwykłego konwentu wybiera własną indywidualną ścieżkę punktów programu, które go interesują – w moim przypadku są to spotkania z aktorami dubbingowymi.

Tegoroczny line-up dubbingowy był bogaty w spotkania z różnorodnymi aktorami. Na wiele z nich wybrałem się osobiście. Jakich aktorów dubbingowych spotkałem na Pyrkonie? Dowiecie się z mojego artykułu, który jest tylko namiastką wspomnień z trzech niesamowitych dni.

„Ty druha we mnie masz” 

Tegoroczny Pyrkon zbiegł się w czasie z premierą piątej części „Toy Story”. Z tej okazji gośćmi jednego z paneli dubbingowych byli odtwórcy głównych ról w polskiej wersji językowej, tj. Robert Czebotar, odtwórca roli Chudego, Izabella Bukowska, odtwórczyni roli Jessie, oraz Łukasz Nowicki w roli Buzza Astrala. Pojawił się również reżyser polskiej wersji językowej, czyli Grzegorz Pawlak.  Największą niespodzianką był udział w panelu Anny Cieślak, która użyczyła głosu Lilypadowi. Podczas panelu aktorzy przedstawili swoją historię, jak trafili do tego magicznego świata, oraz starali się jak najmniej spojlerować piątą część „Toy Story”. Najciekawszą częścią panelu było odkrycie, że wszyscy aktorzy mają bliższe lub dalsze związki z Poznaniem, a kiedy pani Anna zapytała o to, kim był Stary Marych, bez zastanowienia się zgłosiłem i odpowiedziałem na to pytanie. Kto wie, może koniec świata, o którym mówił Buzz Astral, znajduje się właśnie w Poznaniu?

Fot. Krzysztof Kubiak (od lewej: Łukasz Nowicki, Izabella Bukowska, Robert Czebotar, Grzegorz Pawlak, Pan Animacja, Anna Cieślak)

„Mam tę moc” 

Po spotkaniu z aktorami głosowymi z „Toy Story” udałem się na spotkanie z aktorami użyczającymi swojego głosu w „Krainie Lodu”. Królestwo Arendelle reprezentowali: Lidia Sadowa, Grzegorz Kwiecień oraz Anna Cieślak. „Kraina Lodu” towarzyszy widzom Disneya od 13 lat, a to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie Wojciech Paszkowski, który wyreżyserował obydwie części tej serii oraz krótkometrażówki, dziejące się w tym uniwersum:

 – On był niezwykły, pięknie nas prowadził, wyciągał subtelności, znał klucz do serc innych i otwierał te serca, nie dawał odczuć, że jest starszy i utytułowany – mówili aktorzy o panu Wojciechu, najcieplej jak mogli.

Również podczas tego panelu padły z ust publiczności podziękowania za to, że towarzyszą mamom, obecnym na sali, podczas dorastania ich dzieci. Pojawiły się pytania o to, jakie role były dla aktorów najcięższe do zagrania. Największym zaskoczeniem była prośba od jednej z uczestniczek panelu, aby pani Sadowa i pani Cieślak powiedziały „Posprzątaj pokój”. Mimo późnej pory, w jakiej ten panel się odbywał, i stosunkowo niewielkiej liczby publiczności, uważam, że był to naprawdę udany panel, który pokazał że „Kraina Lodu” to nie tylko piosenki, które znają wszyscy, będące w top liście przebojów małych dziewczynek, czy też motyw przewodni wielu urodzin, urządzanych przez dzieci. Za „Krainą Lodu” stoją utalentowani aktorzy, którzy, będąc na Pyrkonie, zrozumieli, że wielu ludzi ma wobec nich ogromny dług wdzięczności.

Fot. Krzysztof Kubiak
(Od lewej: Prowadząca, Lidia Sadowa, Anna Cieślak, Grzegorz Kwiecień)

„Z czterech pór składa się rok”

Od wielu lat na hali, na której znajdują się wioski fantastyczne, możemy znaleźć wioskę inspirowaną serialami „Awatar: Legenda Aanga” oraz „Awatar: Legenda Korry”, na której można między innymi napić się słynnej jaśminowej herbatki Wujka Iroh. W tym roku miałem przyjemność uczestniczyć w panelu z aktorami głosowymi z tego serialu, tj. Joanną Pach-Żbikowską, polskim głosem Katary, Jonaszem Tołopiło, polskim głosem Sokki, i Zuzanną Galią, która użyczyła głosu dwóm postaciom, Suki i Mai. Ten panel był jednym z najbardziej rozchwytywanych w tegorocznej edycji, tokeny na niego rozeszły się w błyskawicznym tempie, podobnie jak pyrpassy na autograf i zdjęcie z aktorami. Każdy z aktorów wspominał tę produkcję z wielkim wzruszeniem, a odgrywając swoje role, wiele się nauczyli. Dlatego nieważne, jaki reprezentuje się żywioł, każdy na tym panelu mógł poczuć magię najpiękniejszych czasów dzieciństwa i podziękować za stworzenie niezwykłego świata Awatara. 

Fot. Krzysztof Kubiak (Od lewej: Jonasz Tołopiło, Joanna Pach-Żbikowska, Zuzanna Galia, Pan Animacja)

Nowa superprodukcja Audioteki

Pyrkon potrafi zaskakiwać – nie inaczej było i tym razem. Niedawno na Audiotece premierę miał nowy audio serial „Komtur”, a największą niespodzianką był fakt, że jednym z gości zaproszonych na ten panel był Jarosław Boberek, grający w tym serialu jedną z ról, oraz reżyser tego audioserialu – Grzegorz Drojewski, który jest znany jako polski głos Finna z serialu „Pora na Przygodę!”. Pozostałymi gośćmi tego panelu byli młodzi aktorzy, również występujący w tym serialu: Michał Królikowski i Mary Pawłowska. Podczas panelu prowadzący zapytał pana Boberka, jak odkrył dar do naśladowania głosów.

 – Ja idę do roboty aktorskiej i szukam w sobie tej postaci, jeśli szukam głosu, to jest zgubny kierunek, bo człowiek się zamienia w wydmuszkę. Naszą robotą jest to, żeby to było twórcze, a nie odtwórcze – odpowiedział Jarosław Boberek. 

Jeśli lubicie opowieści, dziejące się w średniowieczu, z aluzjami do czasów współczesnych, zachęcam was do zapoznania się z tym serialem. Samo spotkanie i możliwość zdobycia autografu od pana Boberka było czymś niezwykłym – mimo faktu, że jest nazywany królem polskiego dubbingu, pomimo że zagrał wiele ról dubbingowych, pozostaje miłą osobą nie wywyższającą swojego dorobku. Od pani Pawłowskiej i pana Królikowskiego również udało mi się zdobyć autograf i życzyłem im jak najlepszej kariery aktorskiej. Podczas panelu pokazali, że aktorstwo to jest praca ich marzeń i podchodzą do niej bardzo pozytywnie. Warto być gotowym na różne niespodzianki, jakie przyniesie Pyrkon, bo to właśnie z takich chwil rodzą się piękne wspomnienia. 

Fot. Krzysztof Kubiak (od lewej: Jarosław Boberek, Michał Królikowski, Mary Pawłowska)

Barbie 

Chyba nie ma na świecie osoby, która w życiu nie oglądała chociażby jednego filmu animowanego z udziałem lalki Barbie. Możliwość spotkania zarówno z polskim głosem Barbie, panią Beatą Wyrąbkiewicz, jaki i z panią Zuzanną Galią, która reżyseruje polskie wersję produkcji z lalką Barbie, była niezapomnianym przeżyciem.  Można było dostrzec, jak silnym fandomem jest fandom Barbie, a uczestnicy zadawali różnorodne pytania, od pytań o ulubione i najgorsze filmy według pani Beaty i pani Zuzanny, aż po pytania o zwierzaki, które towarzyszą Barbie. Spotkanie minęło szybko i zakończyło się wspólnym odśpiewaniem jednej piosenki z filmu „Barbie”. Było czuć mega dobrą energię podczas tego spotkania, które pokazało, że Barbie jest ważna w życiu wielu osób. Była to kolejna niezapomniana część Pyrkonu.

Fot. Krzysztof Kubiak (Od lewej: Prowadząca, Beata Wyrąbkiewicz, Zuzanna Galia)

Warsztaty

Innym, równie ważnym co prelekcje i spotkania z gośćmi, punktem programu są warsztaty. Od wielu lat na Pyrkonie jednymi z najbardziej obleganych warsztatów są warsztaty dubbingowe, które co roku prowadzą reżyserzy polskich wersji językowych znanych filmów i seriali: Mateusz Narloch i Bartosz Wesołowski. Mimo że trwały one tylko dwie godziny, jeśli znalazł się ktoś chętny, mógł podejść do mikrofonu i spróbować swoich sił, podkładając głos pod postać Warwicka z gry „League of Legends”. Ja również się zgłosiłem i nie żałuję. Reżyserzy przeprowadzili mnie przez fragment, który mi się trafił, i było to bardzo profesjonalne. Cieszę się, że mogłem skorzystać z tych warsztatów i mogę wam je z całego serca polecić. Mimo krótkiego czasu trwania, prowadzący przekazali nam wiele merytorycznych treści, które każdy z uczestników wziął sobie do serca.

Pozostałe atrakcje

Opisane przeze mnie atrakcje stanowią tylko ułamek bogatego programu tegorocznej edycji Pyrkonu. Gigantyczną popularnością cieszyło się spotkanie z gwiazdą serialu „Breaking Bad”, Giancarlo Esposito, a noc z piątku na sobotę minęła uczestnikom pod znakiem finału „Obłędny Cyfrowy Cyrk”, który został wyemitowany w ramach Kina Plenerowego. Do historii przeszło również spotkanie z dwójką astronautów: Eileen Collins i Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, a tegoroczna Maskarada była pierwszym na świecie konkursem cosplayu tłumaczonym na Polski Język Migowy. Organizatorzy zadbali o program w każdy szczególe i stworzyli nieziemski program w każdym szczególe. Mimo obostrzeń związanych z regulaminem oraz systemu pyrpassów, umożliwiających zdobycie autografu i zrobienie zdjęcia z wymarzoną gwiazdą, który dla niektórych był czymś nieczytelnym, był to jeden z najbardziej udanych Pyrkonów, nie tylko w mojej opinii.

Opinie uczestników 

Uczestnicy mówili o konwencie w samych pozytywach. Oto, co im najbardziej się podczas tegorocznej edycji podobało: 

 – Na Pyrkonie podobają mi się ludzie, ciekawi, tolerancyjni do pogadania – mówi jedna z uczestniczek konwentu, Opka. 

 – Podobają mi się ludzie, spotkania ze znajomymi z poprzednich edycji i przepiękne cosplaye, oczy się cieszą, jak widzę taką radość – mówi jeden z uczestników, Blender.  

 – Jestem pierwszy raz na Pyrkonie, podoba mi się to, że można zapoznać się z osobami z podobnymi hobby co ja – mówi uczestnik Astrabrae. 

 – Ilość cosplayerów, fajne prelekcje oraz fakt, że przebywałem na nim jednego dnia od 12 do 22 – mówi jeden z uczestników Pyrkonu, Adam. 

 – Różnorodność wszystkiego, każdy może znaleźć coś dla siebie, od gier komputerowych po planszowe – mówi jeden z uczestników konwentu, Wiktor.

Jak widzicie, wszyscy, którzy postanowili odwiedzić Pyrkon, wyszli z niego zadowoleni i zapewne wrócą na niego w przyszłym roku. 

Zakończenie

Tegoroczna edycja Pyrkonu przeszła do historii, jednak już teraz znana jest data przyszłorocznej edycji. Dlatego wszystkich was zapraszam do zakupu biletów na Pyrkon 2027, który odbędzie się w dniach 18–20 czerwca. Pierwsi goście już zostali zapowiedzeni, a są nimi: Graham McTavish, odtwórca roli Dwalina w „Hobbicie”, Grady Hendrix, mistrz horrorów z przymrużeniem oka, oraz zespół, który wykonuje przebój, do którego ludzie na całym świecie tańczą Belgijkę czyli Laïs. To był mój trzeci Pyrkon i mogę powiedzieć, że na pewno nie ostatni. Jeśli jeszcze nie byliście na Pyrkonie, polecam go wszystkim, bo każdy może znaleźć na nim coś dla siebie. 

Krzysztof Kubiak