OWCE SŁUCHAJĄ KRYMINAŁÓW, CZYLI SŁÓW KILKA O „SPRAWIEDLIWOŚCI OWIEC” [RECENZJA]

8 maja do kin weszła komedia kryminalna „Sprawiedliwość owiec” w reżyserii Kyle’a Baldy. Jest to historia o tytułowych zwierzętach, które wykorzystują swoją wiedzę z lektur, aby rozwiązać zagadkę kryminalną z pasterzem w roli głównej.

Czy owce będą w stanie doprowadzić sprawę do końca i doczekają się sprawiedliwości?

Fabuła

Wstęp do filmu, czyli lew w logo Metro-Goldwyn-Mayer jest żartobliwy, ponieważ zwierzę, zamiast ryczeć – beczy, co ma nawiązywać do głównego, zbiorowego bohatera, czyli owiec. Na początku film może odstraszać zbytnią słodyczą. Pasterz i farmer George Hardy (głos Hugh Jackmana) kocha swoje owce ponad wszystko. Zna je wszystkie po imieniu, leczy je w razie choroby, lecz głównie zarabia na strzyżeniu ich. Wieczorami czyta im kryminały, myśląc że nic nie rozumieją. Myli się, ponieważ owce w późniejszej akcji filmu mogły wykazać się wiedzą, którą zdobyły w czasie słuchania powieści.

Kluczowa akcja

Pewnego dnia George znika i owce od razu wiedzą, że został zamordowany. Bohaterowie zaczynają współpracować z niezdarnym i gamoniowatym, a przy okazji jedynym wiejskim policjantem, Timem  (Nicholas Braun), któremu pomaga energiczny i młody reporter (Nicholas Galitzine). Podejrzanymi są: rywalizujący pasterz (Tosin Cole), lokalny rzeźnik z miasta (Conleth Hill), ksiądz (Kobna Holdbrook-Smith) oraz właścicielka gospody (Hong Chau). 

Na horyzoncie pojawia się córka, którą kiedyś George Hardy oddał do adopcji (Molly Gordon) w towarzystwie prawniczki (Emma Thompson). Zamieszanie i chaos są tu wpisane w konwencję gatunku. Wiedzą o tym nawet owce, zwłaszcza bystra wielbicielka kryminałów, która potrafiła wskazać mordercę długo przed rozwiązaniem sprawy – Lily (głos Julii Louis-Dreyfus). Jej osobistym doktorem Watsonem jest rozważny Mopple (Chris O’Dowd), choć pozostali również aktywnie angażują się w tropienie przestępcy. Razem muszą odnaleźć dowody i wysnuć teorie, które pomogą pechowemu policjantowi wypełnić choćby połowicznie swoje zadanie. Film kończy się rozwiązaniem zagadki śmierci pasterza George’a przez jego stado owiec. Dzięki zdobytym z czytanych im kryminałów umiejętnościom, inteligentne owce identyfikują sprawcę, co stanowi finał tej komediowej opowieści kryminalnej.

Podsumowanie

Obejrzenie filmu było ciekawym doświadczeniem, ponieważ stworzenie filmu, w którym zwierzęta rozwiązują sprawę morderstwa jest ciekawą koncepcją na fabułę, ale obawiałem się, że zostanie to potraktowane dosyć płytko. Zaskoczyłem się pozytywnie, ponieważ połączenie zagadki kryminalnej z komedią okazało się pozytywną i udaną koncepcją. Dlatego jeśli kochacie filmy komediowe i kryminały, to film jest obowiązkową pozycją do obejrzenia.

Daniel Siech