„MIĘDZY LILIJI KRĘGI”, CZYLI SŁÓW KILKA O TRUPIEJ KONFERENCJI Z PERSPEKTYWY STUDENTKI WFPIK
Jak współcześnie mówi się o trupach, śmierci, przemijaniu, żałobie, a jak mówiono w przeszłości? Nad tym pytaniem dyskutowali uczestnicy ogólnopolskiej konferencji studencko-doktoranckiej „«Między liliji kręgi». O trupach martwych i żywych w ujęciu komunikacyjnym”, która odbyła się 14 maja na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM.
Konferencja stała się przestrzenią interdyscyplinarnej refleksji nad sposobami przedstawiania trupa, żałoby czy śmierci.
– Dzisiejsze spotkanie gromadzi nas wokół tematu wymagającego namysłu, wrażliwości i odwagi interpretacyjnej. Tym bardziej cieszy tak liczna obecność przedstawicielek i przedstawicieli środowiska akademickiego, młodych badaczek i badaczy, studentek, studentów oraz doktorantek i doktorantów – mówiłam podczas otwarcia konferencji.
W poszukiwaniu inspiracji
Pomysł na zorganizowanie konferencji narodził się podczas prób do II edycji wydarzenia „Kora – do innych niepodobna”, której organizatorem również było nasze koło naukowe i nasz portal. Inspiracją stały się rozmowy z panią mgr Martyną Olejniczak, która także uczestniczyła w „Korze 2”. Opowiadała nam wtedy o cyklu wydarzeń poświęconych upiorowi, który odbywał się dwa lata temu w przestrzeni Collegium Maius (więcej tutaj: https://www.facebook.com/profile.php?id=61550686136653). To właśnie wtedy pojawiła się myśl, by zająć się podobnym tematem, ale spojrzeć na niego z nieco innej perspektywy. Ostatecznie zdecydowaliśmy się skupić na trupie w ujęciu komunikacyjnym. Taka formuła pozwoliła stworzyć przestrzeń do przedstawienia badań reprezentujących różne dyscypliny, a późniejsze obrady tylko potwierdziły, że był to bardzo trafny kierunek. Gdy myśl o zorganizowaniu konferencji zaczęła nabierać realnych kształtów, rozpoczęliśmy rozmowy z Zespołem Dziekańskim oraz Opiekunką Koła. Organizatorami wydarzenia zostały Koło Naukowe Kultury Medialnej PRojektor oraz portal Kto Pytał. Z kolei nad poziomem merytorycznym konferencji czuwały: prof. UAM dr hab. Agnieszka Kula z Zakładu Retoryki, Pragmalingwistyki i Dziennikarstwa oraz mgr Martyna Olejniczak z Zakładu Literatury Romantyzmu i Laboratorium Dokumentacji Literackiej.
Trup a koło medialne?
Wiele osób na samym początku było zaskoczonych, że koło naukowe zajmujące się głównie dziennikarstwem i mediami organizuje konferencję poświęconą trupowi i śmierci. Pojawiały się pytania o to, na ile taka tematyka wpisuje się w profil naszej działalności. Jednak ja od początku nie widziałam tu żadnej sprzeczności – wręcz przeciwnie. Media nieustannie opowiadają o śmierci: poruszają tematykę zabójstw, katastrof czy wojen. To temat silnie obecny w języku mediów, choć często marginalizowany lub traktowany jedynie jako element codziennych przekazów newsowych. Tymczasem sposób mówienia o śmierci, przedstawiania ciała czy budowania narracji wokół trupa to tematy szalenie ciekawe i – według mnie – niepotrzebnie pomijane.
Współpraca z zakładem pogrzebowym
Skoro zdecydowaliśmy się zająć tematem marginalizowanym, to podobnie chcieliśmy podejść do kwestii partnerów konferencji. Pierwszym kierunkiem okazała się współpraca z branżą pogrzebową – bo kto lepiej zna temat śmierci, rytuałów pożegnania i społecznego wymiaru odchodzenia niż osoby na co dzień zajmujące się organizacją ceremonii pogrzebowych? Patronem konferencji został Dom Pogrzebowy Wojciech Rutkowski. Charakter i tematyka wydarzenia w naturalny sposób stworzyły przestrzeń do podjęcia tej współpracy, która okazała się niezwykle wartościowa i inspirująca. Dzięki zaangażowaniu naszych Partnerów uczestnicy konferencji mogli zobaczyć elementy ekspozycji przygotowane specjalnie na wydarzenie – urny czy wieko trumny, a także skorzystać z przygotowanego cateringu.
Dodatkowo, dzięki wsparciu właścicieli i pracowników Zakładu mogłam poznać dokumentacyjną i formalną stronę organizacji pogrzebu, co okazało się niezwykle pomocne podczas przygotowywania mojego referatu. Zostałam doinformowana w kwestii formularzy, wniosków i innych dokumentów, które należy wypełnić przed pogrzebem. Pozwoliło mi to spojrzeć na temat nie tylko z perspektywy teoretycznej, ale także praktycznej – osadzonej w procedurach urzędowych.
Nasi goście specjalni
Na wydarzeniu mieliśmy przyjemność gościć wyjątkowych prelegentów, którzy wzięli udział w pierwszym panelu konferencyjnym. Była to część łącząca badaczy i praktyków reprezentujących różne obszary zainteresowań naukowych, którzy spotkali się we wspólnym punkcie odniesienia – refleksji nad trupem. Oto Oni:
prof. Ewa Domańska – profesor nauk humanistycznych na Wydziale Historii UAM i visiting professor na Stanford University. Członek korespondent PAN. Badaczka współczesnej teorii historii, ontologii martwego ciała, ludzkich szczątków i nekrodziedzictwa. Autorka głośnej książki „Nekros. Wprowadzenie do ontologii martwego ciała”.
lek. Paulina Łopatniuk – lekarka, patomorfolożka i laureatka nagrody „Popularyzator Nauki”. Autorka bestsellerowych książek „Patolodzy”, „Na własnej skórze” oraz „Dama z grasiczką”. Twórczyni popularnego bloga „Patolodzy na klatce”. W swojej pracy przybliża medyczne aspekty życia i śmierci, tłumacząc tajniki ludzkiego organizmu.
dr Nina Anna Trzaska – adiunkt na Wydziale Neofilologii UAM, doktor nauk humanistycznych specjalizująca się w greckich wierzeniach wampirycznych. Badaczka Vampire Studies oraz tłumaczka literatury pięknej, przybliżająca polskiemu czytelnikowi dzieła od klasyki greckiej po nieznane utwory Brama Stokera.
dr Łukasz Kozak – historyk, badacz folkloru i doktor nauk humanistycznych. Autor nagradzanej książki „Upiór. Historia naturalna” oraz anglojęzycznej „With Stake and Spade. Vampiric Diversity in Poland”. Wykładowca, kurator i producent wydarzeń kulturalnych. Specjalizuje się w łączeniu rzetelnych badań nad wierzeniami ludowymi z nowymi mediami i sztuką.
Powyższe opisy Prelegenci przesłali Organizatorom konferencji, aby mogli umieścić je na stronie: https://miedzyliliami.pl/.
Część artystyczna
Niecodziennie zdarza się, aby na konferencji naukowej pojawiła się część artystyczna. Nam i tym razem udało się wyłamać z utartego schematu i na zakończenie wydarzenia wystąpili pani mgr Martyna Olejniczak i Mikosław Matuszyk (nasz niezastąpiony dziennikarz) w utworze Sanah ft. Sobel, „Dwoje ludzieńków” (B. Leśmian). Dla uczestników było to z pewnością niezapomniane doświadczenie. A co na to nasi artyści?
Pani Martyna wspomina, że dla niej to była lekcja o przekraczaniu granic:
– Nie ukrywam, że występy artystyczne wykraczają dziś poza moją strefę komfortu. Choć lubię muzykę i często sama sięgam po instrument, od kilkunastu lat stronię od publiczności, skupiając się na kwestiach naukowych – opowiada. – Finał konferencji był więc dla mnie sporym wyzwaniem – zarówno technicznym, jak i emocjonalnym – ale wydaje mi się, że ostatecznie dobrze to wyszło. Jestem ogromnie wdzięczna Panu Mikosławowi za opanowanie, cierpliwość i chyba zwyczajną ludzką życzliwość. Wszak muzyk z wykształceniem miał współpracować z amatorką – dodaje.
Z kolei w wypowiedzi Mikosława padło dużo komplementów pod adresem pani Martyny.
– Współpraca z panią Martyną również była dobra, jest śpiewaczką o dużej wrażliwości artystycznej, widzi w akompaniatorze człowieka i partnera na scenie, a poza tym ma duże możliwości wokalne które dobrze wykorzystuje – tłumaczy.
Konferencja w opinii zaangażowanych
Choć wydarzenie odbyło się w ubiegłym tygodniu, to zdecydowanie emocje pozostaną z nami na długo. Byłam bardzo ciekawa, jak konferencję odebrały osoby z zespołu organizacyjnego.
Jeden z jego członków zwrócił uwagę między innymi na wystąpienia i swój udział:
– Referaty były bardzo ciekawe, generalnie konferencja wyszła bardzo fajnie i nie narzekam, że wziąłem w niej udział. Z taką ekipą to można góry przenosić, zwłaszcza z ekipą z klubu profesorskiego – opowiada Konrad Gaca, dziennikarz Kto Pytał i prelegent. – A najbardziej to mi się podobał występ Pani Martyny i Mikosława. Mam nadzieję, że za rok podniesiemy sobie poprzeczkę, która i tak według mnie jest ustawiona dość wysoko, i też ja wyniosę z tej konferencji parę lekcji organizacyjnych – dodaje.
Julia Roksz, wicenaczelna redakcji, miała specjalne zadanie podczas tego wydarzenia – odpowiadała za moderowanie panelu w sali 327. Julia zwróciła uwagę na to, że było to dla niej bardzo rozwijające doświadczenie.
– Konferencja o trupie, a jednak atmosfera była bardzo żywa. Trochę biegania, trochę stresu, ale końcowo wszystko wyszło wspaniale. Jestem bardzo zadowolona, poznałam paru nowych ludzi, dowiedziałam się ciekawych rzeczy, po prostu odkryłam, że konferencje nie muszą być nudne i sztywne – komentuje Julia.
Jak zaznacza Mikosław, w trakcie wydarzenia panowała przyjazna atmosfera, a ludzie byli bardzo zaangażowani w to przedsięwzięcie.
– Całość przebiegła sprawnie, dobrze i w dobrej atmosferze. Każda zaangażowana osoba udowadniała, że zależy jej na tym, by wyszło jak najlepiej i czuło się napięcie, ale to motywujące napięcie wynikające ze starania, nie z konfliktu. Dzięki temu sytuacje nagłe były rozwiązywane w sposób błyskawiczny i nie wpłynęły na przebieg wydarzenia. Tak samo partnerzy konferencji, pan Łukasz z zakładu pogrzebowego czy ludzie od cateringu wykazali się profesjonalizmem i otwartością – opowiada. – Warto wspomnieć o tym jak dobrze czuwała nad całością Dominika, skupiona, opanowana kiedy było trzeba, wiedziała kiedy, co i jak, widać było po niej duże zdolności zarządzania i po prostu wyglądała profesjonalnie w tym wszystkim. Podsumowując, wszystko wyszło naprawdę świetnie i organizacyjnie udało się zrobić pełnoprawne wydarzenie naukowe – dodaje.
Martyna Krawczyk, wiceszefowa działu ds. social mediów i lektorki, podziela zdanie swoich przedmówców .
– Jestem bardzo zadowolona z udziału w konferencji. To była moja pierwsza konferencja w życiu i powiem tak: obsługa genialna, występy ciekawe, a paneliści bardzo zaangażowani w swoje tematy – tłumaczy.
A ja?
Nie da się ukryć, że konferencja, którą zorganizowaliśmy była troszkę spełnieniem mojego największego marzenia, które towarzyszyło mi odkąd dołączyłam do PRojektora. Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, że wydarzenie, do którego dołożyłam swoją cegiełkę, odbiło się takich echem i przypadło do gustu wszystkim uczestnikom. Przebiliśmy wszystkie moje wyobrażenia na temat tego, jak powinna wyglądać konferencja. I – choć temat nadal budzi wiele emocji – wydaje mi się, że jest warty uwagi badaczek i badaczy, nie tylko tych doświadczonych, ale również tych dopiero stawiających swoje pierwsze kroki w świecie nauki.
Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy mojego zespołu, który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania pod względem zaangażowania w organizację. Bez nich nie udałoby mi się odhaczyć kolejnego celu na mojej liście „zrób zanim skończysz studia”. I zrobiłam! Konferencja za nami! A przed nami? Plany na kolejne wydarzenia.
Dominika Kołodziejczak
