HS4 AT MIDNIGHT NARESZCIE SIĘ SPEŁNIŁO – „KISS ALL THE TIME. DISCO, OCASIONALLY” [RECENZJA]

Fot. Zuzanna Rauchut

Harries z całego świata codziennie od kilku lat postowały żartobliwe informacje o wydaniu kolejnego, czwartego albumu artysty. W czwartek wiadomość „HS4 at midnight” wreszcie stała się prawdą, a na streamingach pojawiło się wyczekiwane „Kiss All The Time. Disco, Occasionally”. 

Harry Styles, jedna z największych popowych gwiazd na świecie, powrócił do stęsknionych fanów z nową muzyką. W lipcu 2023 ponad 100 000 osób pożegnało się z nim na koncercie w Reggio Emilia, gdzie zakończył kilkuletnią trasę koncertową Love On Tour. W podziękowaniu za wieloletnie wsparcie, trzęsącymi się dłońmi, zagrał na pianinie dedykowany fanom akustyczny utwór. Trwało to ponad 10 minut – przez ten czas, wśród włoskich fanów i ponad 50 000 widzów oglądających koncert na różnych livestreamach, zapadła naładowana niewypowiedzianymi emocjami cisza. Po koncercie Styles za pośrednictwem Instagrama oznajmił, że wróci „when the time is right”. Dobrym czasem okazał się marzec 2026. 

Forever, Forever 

Ogłoszenie albumu poprzedziło umieszczenie akustycznego utworu z Reggio Emilia na platformie YouTube z tytułem „Forever, Forever”. Występ uzupełnił montaż przedstawiający fanów szykujących się na koncert. Przed rozpoczęciem nowej ery Harry przypomniał, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi: o zawieranie nowych przyjaźni, taniec, wspieranie się wzajemnie i poczucie bycia częścią czegoś dużo i ważnego. Fanki w dyskursie medialnym często przedstawiane są negatywnie jako obsesyjne i szalone, podczas gdy Styles ukazał swoje harries jako osoby radosne, które chętnie się tą radością dzielą. Klip zakończył się wyświetleniem napisu „WE BELONG TOGETHER”. I chyba tak właśnie jest – fani to zbiór połączonych pasją i miłością ludzi, którzy dzięki temu dobrze czują się w swoim towarzystwie. 

Disco, Occasionally  

Nowy album Stylesa składa się z utworów o żywym, tanecznym beacie. Fani uczestniczący na Listening Parties w wielu krajach Europy i w Stanach sugerowali, że będzie on brzmiał nieco elektronicznie. Ktoś nawet stwierdził, że Harry na nim rapuje. Choć ta druga uwaga nie mogłaby być dalsza od prawdy, to HS4 ma w sobie klubowe, momentami elektroniczne dźwięki. Pierwszy i jedyny singiel „Aperture” wydany już w styczniu tego roku, tydzień po ogłoszeniu albumu, wywołał wśród fanów sporo kontrowersji. Brzmi on inaczej od poprzedniej twórczości Harry’ego. Śmiało możemy stwierdzić, że artysta nie stoi w miejscu i rozwija się. Nie dostaliśmy od niego odgrzewanego kotleta, a zupełnie nowy, świetnie przemyślany projekt. Dźwięki „Kiss All The Time. Disco, Ocasionally” przywodzą na myśl berlińskie rave’y, letnie wieczory, kulę dyskotekową pod sufitem i parkiet pełen ludzi. Styles przypomina, że najważniejsi w życiu są ludzie i dobra zabawa. W „Aperture” nieustannie przewijają się słowa „We Belong Together”, o których Harry ewidentnie nie chce nam dać zapomnieć. Jest to muzyka, której bardzo blisko do prawdziwego życia. Wywołuje poczucie wspólnoty, jednocześnie wyodrębniając słuchaczy jako oddzielne, czujące jednostki. To tak, jakby Harry wylał na głowę kubeł zimnej wody i zawołał: „Hej, żyjesz! Zrób coś z tym!”. Po długiej i mroźnej zimie wiele osób mogło potrzebować takiego przypomnienia. „Are You Listening Yet?”, czwarta piosenka albumu, nawołuje do patrzenia w głąb siebie i słuchania własnych intuicji. Nie brakuje utworów, które są chyba – po prostu – o uczuciu do drugiej osoby jak „Taste Back” czy „Ready, Steady, Go!”. Ostatnia piosenka na KATTDO, „Carla’s Song”, to celebracja życia, jego piękna, możliwości przeżywania i ekscytacji z oczekiwania na to, co nadejdzie, ponieważ „it’s all waiting there for you”…

Kiss All The Time

Mimo że warstwa brzmieniowa albumu raczej poprawia humor, „Kiss All The Time. Disco, Ocasionally” jest jednym z tych krążków, na których melodia kontrastuje z mocnymi, nie do końca pozytywnymi tekstami. „American Girls”, drugi utwór na płycie, porywa do tańca, ale jednocześnie chwyta za serce. W wywiadzie z Zane’em Lowe’em Harry opowiada o tym, jak trzech jego bliskich przyjaciół postanawia się ożenić. „American Girls” jest zatem piosenką o samotności, która idzie w parze z wolnością i zabawą wiążącą się z byciem singlem. Podmiot utworu uświadamia sobie jednocześnie, że bycie w relacji wymaga pewnego ryzyka, którego on sam boi się podjąć. „Dance No More” jest piosenką bardzo skoczną, opowiada jednak o poczuciu wykluczenia z doświadczeń jako performer. Za to w „Season 2 Weight Loss” Styles mierzy się z budowaniem pewności siebie, żyjąc nieustannie pod pilnym spojrzeniem całego świata. Najsmutniejszym utworem na albumie ewidentnie jest „Paint By Numbers”, w którym słuchamy o tym, jak to jest żyć, widząc samego siebie przez pryzmat spojrzeń opinii publicznej i idącym z tym poczuciem odpowiedzialności. Jest to dowód, że Styles zdaje sobie sprawę z siły, jaką ma nad swoimi fanami. „The Waiting Game” nieco łagodzi smutny przekaz większości utworów – artysta radzi, aby się nad sobą, krótko mówiąc, nie użalać. Jeśli nie przerwiesz cyklu, nic nie zmienisz w swoim życiu. Myślę, że właśnie ten słodko-gorzki przekaz najbardziej urzeka. Jednocześnie przypomina on o cudowności życia, ale oddaje je całkowicie w ręce słuchacza, który musi sam zapracować na to, żeby było dobre. Harry pokazuje się od wrażliwej strony na tym albumie, ale nie ma wątpliwości, że dedykowani fani oddadzą mu te emocje ze zdwojoną siłą.

Together, Together

W maju Harry Styles wyrusza w swoją trzecią trasę koncertową „Together, Together”. Jej ogłoszenie wzbudziło spore kontrowersje wśród fanowskiej społeczności. Nie jest to bowiem normalna, światowa trasa. Tym razem artysta wybrał formę rezydencji – koncerty odbywają się jedynie w kilku miastach, ale za to wielokrotnie. Na nowojorskim Madison Square Garden pojawi się aż 30 razy w ciągu jednego miesiąca. W Europie na ten moment będziemy mogli zobaczyć go 10 razy w Amsterdamie i 12 w Londynie. Nie jest to rodzaj koncertowania, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Trasa koncertowa zakłada raczej, że to artysta przyjeżdża do nas, a nie my do artysty. Wielu fanów pozostaje niezadowolonych takim rozwiązaniem sprawy. Miejmy nadzieje, że to tylko początek i w przyszłości czeka na nas normalna, światowa trasa. Trzymamy kciuki, że polscy fani będą mogli powitać idola z powrotem na PGE.  

One Direction infection 

Od dzisiaj na platformie Netflix harries z całego świata mają dostęp do dokumentu z czwartkowego koncertu, pierwszego zagranego z nową płytą. „Harry Styles. One Night In Manchester” pojawił się na streamingach w Dzień Kobiet – dla wielu fanek jest to najlepszy prezent z okazji tego święta. Jednakże film Harry’ego to niejedyny projekt, na który fani byłego boy bandu One Direction mogli oczekiwać. Netflix ogłosił także nowy program z udziałem Louisa i Zayna, w którym będziemy mogli zobaczyć roadtrip chłopaków. Artyści będą rozmawiać między innymi o dorastaniu w słynnym zespole czy przedwczesnej śmierci Liama Payne’a, czyli jednego z jego członków. Louis Tomlinson wyrusza w tym miesiącu w światową trasę koncertową, promując swój nowy album „How Did I Get Here”. Niall Horan za to 20 marca wydaje nowy singiel pod tytułem „Dinner Party”. Zayn Malik w kwietniu wydaje album, a następnie wyrusza w swoją pierwszą trasę koncertową po arenach i stadionach. Liam Payne na pewno patrzy na to wszystko z góry z uśmiechem. Fani One Direction dawno nie byli tak zajęci jak teraz, ale nikt nie narzeka – czekaliśmy na ten czas z utęsknieniem. 

Zuzanna Rauchut