KULTURA ŁEMKOWSKA NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

Fot. Olga Graban

Zapewne nieraz słyszeliście o Łemkach – to druga najliczniejsza (po Romach) mniejszość etniczna żyjąca w Polsce. Mimo tego ich kultura czy też język nie są aż tak silnie kojarzone. Nie zmienia to faktu, że można je poznać bez wychodzenia z domu – i nie, nie mówię o przeczytaniu artykułu na Wikipedii.

Łemkowie są mniejszością etniczną zamieszkującą najliczniej tereny Łemkowszczyzny, czyli rejony obejmujące głównie Beskid Niski. Ich znaczne skupiska znajdują się też na przykład w województwie lubuskim, ale prawda jest taka, że spotykani są na obszarze całej Polski i nie tylko.

Dbanie o przetrwanie kultury

Chociaż nie jest to prawdopodobnie informacja, o której wie większość Polaków, ale gdyby poszukać, z łatwością znajdzie się wiele przykładów szerzenia kultury łemkowskiej. Najbardziej oczywistym i znanym będzie Łemkowska Watrafestiwal kultury łemkowskiej organizowany co roku w trzech różnych miejscowościach: Zdyni, Ługach i Michałowie. Istnieją też stowarzyszenia zajmujące się kulturą łemkowską, jak założone przez mojego tatę Stowarzyszenie Lemko Tower. Nie zajmuje się ono wyłącznie organizacją Łemkowskiej Watry w Ługach, ale również wydawaniem płyt muzycznych czy książek pisanych zarówno oryginalnie w języku łemkowskim, jak i tłumaczeń na ten język takich klasyków jak „Mały Książę” czy „Kubuś Puchatek”. 

Nie są to jednak jedyne sposoby na bliższe poznanie tej kultury – nie trzeba jechać na festiwal czy do opery (ostatnio we Wrocławiu miała miejsce premiera opery łemkowskiej „Hołos”) ani zamawiać książek lub płyt (choć niewątpliwie warto). Gdyby ktoś na początek chciał się zapoznać z kulturą łemkowską w swoim domowym zaciszu, bez wydawania pieniędzy, na pewno znajdzie się trochę możliwości.

Radio Lemko i Lemko TV

Jak można się domyślić po samej nazwie, mowa o radiu i telewizji internetowej. To idealna okazja, aby posłuchać brzmienia tego języka. Archiwalne materiały wciąż są dostępne, można więc wybrać to, co nas najbardziej interesuje – wśród nich znajduje się chociażby audiobook łemkowskiego tłumaczenia „Folwarku zwierzęcego”. Mało tego – wśród publikowanych materiałów dominuje co prawda język łemkowski, ale oprócz nich widnieją również nagrania po polsku mówiące o różnych kwestiach związanych z kulturą Łemków. Między audycjami posłuchać można łemkowskiej muzyki, a jak wiemy – w przypadku muzyki znajomość języka nie gra żadnej roli.

Lemkoland

Nie zabrakło oczywiście czegoś dla najmłodszych (i dla tych dorosłych, którzy chcieliby się zetknąć z najbardziej przystępną formą języka). Na stronie Lemkoland (oraz na ich kanale na YouTube) dostępne są między innymi bajki i piosenki w języku łemkowskim.

Faj po swomu

Reprezentacja chyba najbardziej innowacyjnego podejścia. Faj po swomu to strona internetowa, konto na Instagramie oraz Facebooku zajmujące się językiem i tradycjami łemkowskimi. Znajdziemy na nich ciekawostki językowe, filmiki, quizy, kalendarze czy plany lekcji do druku, a także rozważania na temat tego, jak nazwać w tym języku nowoczesne zjawiska (w końcu świat cały czas się rozwija, a nowe rzeczy jakoś trzeba nazwać). Osoby prowadzące Faj po swomu są bardzo otwarte na pytania zainteresowanych językiem łemkowskim.

„Wyszeptane”

To projekt osoby związanej ze wszystkimi wcześniejszymi projektami (choć w ich tworzenie zaangażowani są też inni!) – Oksany Graban-Lichtańskiej. Pod tytułem „Wyszeptane” kryją się łemkowskie opowieści z dreszczykiem. Zanim zostały one napisane, Oksana rozmawiała z różnymi przedstawicielami oraz przedstawicielkami mniejszości łemkowskiej i zbierała ich historie – legendy, przesądy, niezwykłe opowieści zasłyszane od ich rodziców czy dziadków. Na podstawie tego napisała opowiadania w klimacie grozy, które później zostały także wydane w formie audio. Można ich wysłuchać na przykład na platformie YouTube czy Spotify. Na poświęconej temu słuchowisku stronie internetowej znajduje się słowniczek do każdego odcinka, tak że nawet gdy ktoś łemkowskiego nie zna, zrozumienie historii nie będzie niczym problematycznym. Obecnie opublikowane zostały dopiero dwa odcinki, ale kolejne są w planach.

Działanie w internecie daje nam szansę nie tylko na promowanie kultury, ale też jej ocalenie i rozwój. Łemkowie zostali wysiedleni w latach 40. najpierw do USSR, potem na zachodnie ziemie Polski, dlatego dziś żyjemy w rozproszeniu. Najlepsze szanse na rozwój kultury mają osoby, które mieszkają w większych skupiskach, głównie na Dolnym Śląsku, w Małopolsce i w województwie lubuskim – tam organizuje się watry, zespoły ludowe i różnorodne wydarzenia kulturalne. Łemkowie żyjący w odosobnieniu nie mają takich szans, nie mogą porozmawiać po łemkowsku poza rodzinnym domem, ponieważ nie mają z kim, o ile w ogóle przekazano im rodzimy język. Działania w internecie pozwalają nam dotrzeć do każdego bez względu na to, gdzie mieszka. Nie zastąpi to bezpośredniego kontaktu z ludźmi, „żywą kulturą”, ale są choćby namiastką, pomagają postawić pierwsze kroki w poznawaniu języka i kultury, dzięki temu kolejne są już znacznie łatwiejsze. Znam mnóstwo osób, które w dorosłości dowiedziały się o swoim pochodzeniu i teraz odkrywają własne korzenie, zbierają te rozsypane puzzle. Robią to z wielką radością, zaangażowaniem i ulgą, że w końcu mogą lepiej poznać samych siebie mówi Oksana Graban-Lichtańska.

To zaledwie kilka wybranych przeze mnie projektów propagujących kulturę łemkowską – nawet ograniczając się tylko do przestrzenii internetowej i pomijając możliwość udziału w wydarzeniach kulturalnych czy przeczytania książki, można by jeszcze kilka ich znaleźć. Skupiłam się na tych, które są dla mnie najbliższe, ale zachęcam do samodzielnych poszukiwań. Kultura łemkowska jest naprawdę ciekawa i warta poznania, zwłaszcza że nie jest aż tak odległa od polskiej, jak by się mogło wydawać.

Olga Graban