MARTY REISMAN – INSPIRACJA DO FILMU „MARTY SUPREME”

Film w reżyserii Josha Safdiego inspirował się biografią Reismana, by stworzyć postać Martyego Mausera, graną przez Timothéego Chalameta. „Marty Supreme” nie jest klasycznym kinem sportowym, tak samo, jak życie Reismana nie było klasyczną karierą sportowca. Te dwie historie przedstawiają talent genialnych hustlerów, których nie sposób umieścić w określonych ramach. Reisman uczynił tenis stołowy sportem ekscytującym, niebezpiecznym oraz pełnym intrygi.
Kim był Marty Reisman?
Reisman urodził się 1 lutego 1930 roku na Manhattanie w Nowym Jorku. Był synem aszkenazyjskiej pary żydowskiej – Sally Nemorosky i Morrisa Reismana. Matka, emigrantka z ZSRR, pracowała jako kelnerka, a potem jako pracowniczka w fabryce odzieży. Jego ojciec był taksówkarzem i zmagał się z uzależnieniem od hazardu, przez co cała rodzina musiała walczyć z ubóstwem. Marty pisał w swoim dzienniku: „W naszym domu było albo święto, albo głód – zazwyczaj głód”. Gdy miał 10 lat, jego rodzice się rozstali.
Kiedy dorósł, stał się amerykańskim mistrzem tenisa stołowego oraz autorem autobiografii „The Money Player: The confessions of America’s greatest table tennis champion and hustler”. Był mistrzem Stanów Zjednoczonych w grze pojedynczej mężczyzn w latach 1958 i 1960 oraz w kategorii hardbat w 1997 roku. Znany był ze swoich wyjątkowych umiejętności, osobliwego stylu oraz gier, które zamieniał w widowiskowe show. Z tenisowej rakietki stworzył narzędzie do hazardu, krętactwa, a także rozprzestrzenił zainteresowanie ping-pongiem. Ze względu na szczupłą budowę ciała i ciętą ripostę, którą stosował podczas rozgrywek, nadano mu przydomek „Needle” – „Igła”.
Załamanie nerwowe, które rozpoczęło jego karierę
Wśród pogłosek na temat Marty’ego znajduje się wątek, który zapoczątkował jego karierę. W wieku 9 lat po doznaniu załamania nerwowego trafił na oddział do szpitala Bellevue. Właśnie wtedy tenis stołowy stał się dla niego punktem zaczepienia i początkiem porządkowania własnego życia. Twierdził, że gra działa na niego uspokajająco: „Gra tak mnie pochłonęła, wypełniła moje dni, że nie miałem czasu się martwić”. Tenis najpierw koił jego lęki, później jednak – gdy pojawiła się rywalizacja i gra o pieniądze – stał się siłą napędową do zarabiania. Od najmłodszych lat uczył się od dorosłych nie tylko techniki gry, lecz także psychologii rywalizacji, wywierania presji na przeciwniku oraz tego, jak ‘sprzedać’ rozgrywkę i na niej zarobić. Gdy miał 13 lat został mistrzem juniorskiej ligi Nowego Jorku. Mówił o sobie po latach – „Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek grał słabo”.
Nieeleganckie akademie sportowe, a brudne i niebezpieczne piwnice Nowego Jorku
Reisman zaczął swoją profesjonalną grę w ping-ponga w Lawrence’s Broadway Table Tennis Club przy 54 Ulicy. Tam nauczył się grania scenicznego i nabył charyzmy, która stała się jego znakiem rozpoznawczym. To w Lawrence’s wyćwiczył swoje słynne uderzenie z forhendu, które osiągało 115 mil na godzinę, znane także jako „Atomic Blast”. Jego talent był zbyt oczywisty, by pozostać jedynie uliczną legendą. Reisman wszedł do poważniejszych rozgrywek i szybko stał się jednym z najbardziej popularnych graczy na świecie. W latach 1949-1952 zdobył pięć brązowych medali na mistrzostwach świata w tenisie stołowym w kategorii zespół, singiel oraz deble. Na przestrzeni ponad 5 dekad zdobył łącznie 22 trofea.
Marty był mistrzem oszustwa scenicznego – celowo przegrywał pierwsze sety i udawał nieporadność, by następnie zaproponować podwojenie cen zakładu. Gdy stawki wzrastały, dopiero wtedy ujawniał swój prawdziwy poziom gry. Czasami dla performansu grał na siedząco, z zawiązanymi oczami albo odbijał patelnią, butem czy też pokrywą od śmieci. Jak pisał w dzienniku – „Obstawiam tylko na pewną rzecz – siebie. Tenisiści stołowi muszą przetrwać według własnego rozumu”.
Wielka kariera i wielka kara
Kiedy miał 15 lat, wziął udział na krajowym turnieju w Detroit, gdzie chciał postawić na siebie zakład o wartości 500 dolarów. Plan się jednak nie powiódł, gdyż pomylił bukmachera z prezesem amerykańskiej federacji United States Table Tennis Association. Marty został natychmiast wyprowadzony z hali przez policję.
Kilka lat później, po zwycięstwie w British Open w 1949 roku, on i jego koledzy obciążyli organizatorów kosztami pobytu w luksusowym hotelu, za co federacja zawiesiła go w prawach zawodnika na lata, zakazując mu udziału w oficjalnych turniejach.
Mimo to Reisman nie poddał się. Zamiast wycofać się z życia sportowego, w 1949 roku zdecydował się wyruszyć w trasę pokazową z Douglasem Cartland’em. Wspólnie podróżowali po świecie, występując z komediowym pokazem tenisa stołowego jako support Harlem’a Globetrotters’a. Przykładem ich popisowych sztuczek było odbijanie piłeczki ping-pongowej w rytm piosenki „Mary Had a Little Lamb” lub serwisy tak mocne, że przecinały papierosa wpół. Trasa była bardzo udana, co poskutkowało zniesieniem jego zawieszenia przez USTTA. Zakaz został zdjęty tuż przed Mistrzostwami Świata w Tenisie Stołowym w 1952 roku w Bombaju w Indiach. Reisman był typowany na pewnego zwycięzcę turnieju, jednak poniósł porażkę i przegrał z japońskim graczem Hirojim Satohem. Satoh podczas turnieju, zamiast tradycyjnego drewnianego „hardbatu”, użył nowej rakietki z grubą warstwą gąbki. Zdezorientowało to Reismana, który nie był w stanie nadążyć za serwami, bo piłka zachowywała się nienaturalnie – była cicha, szybka i zdradliwa. Sam Marty twierdził, że wprowadzenie nowego modelu paletki był momentem, który doprowadził do upadku dyscypliny. Jego zdaniem gra zmieniła się nie do poznania: „To był największy przekręt w historii tenisa stołowego” – mówił. „Gąbka” zdominowała ten sport, lecz Reisman nigdy nie porzucił tradycyjnej rakietki i stawał w obronie klasyki.
Mistrz pozostanie mistrzem
W 1997 roku, mając 67 lat, Marty wygrał otwarte mistrzostwa krajowe w sporcie rakietowym i stał się najstarszym mistrzem kraju w tej dyscyplinie. Przywrócił dobre imię tradycyjnej rakietce „hardbat”. Reisman zmarł 7 grudnia 2012 roku w Nowym Jorku, mając 82 lata. Nie był bohaterem bez skazy, lecz nie sposób ukryć, że wyniósł pogardzany sport na wyższy poziom. Dał się porwać marzeniom o sukcesie, robiąc wszystko by go osiągnąć. Jego historia zachwyca i stanowi inspirację zarówno dla graczy, jak i dla świata filmów. Do tej pory powstały dwa filmy oparte na jego życiu: dokument o jego osobie „Fact or Fiction: The Life and Times of a Ping Pong Hustler” z 2014 roku oraz najnowszy film fabularny „Marty Supreme” z 2025 roku, który zdobył dziewięć nominacji do Oscara.
Amelia Karwatowska
