PRZYGOTOWANIA IDĄ PEŁNĄ PARĄ. LECH TRENUJE W ABU ZABI

Fot. Wikimedia Commons

Lech Poznań spędził już ponad tydzień w Abu Zabi, przygotowując się do wznowienia rozgrywek po zimowej przerwie. Ostatni czas odznaczał się ciężką pracą na treningach. Rozegrano też sparing z MŠK Żyliną.

11 stycznia Kolejorz dotarł do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie obecnie przygotowuje się do nadchodzącej rundy. Podróż rozpoczęła się o 10, kiedy zespół udał się na lotnisko Ławica. Stamtąd poleciał do Dubaju, z którego dojechał do miejsca docelowego autokarem. Właściwa praca rozpoczęła się kolejnego dnia.

Dlaczego w tym roku Poznaniacy postawili na ZEA? Jest to nietypowy wybór w porównaniu do innych polskich ekstraklasowych klubów, z których większość udała się do Turcji.

– Głównym powodem było, aby realizować swoje założenia. Wiąże się to zarówno z logistyką, wydatkiem. Mamy przez 14 dni ponad 20 jednostek treningowych, odpowiednią infrastrukturę, boisko na wyłączność, co warto podkreślić, a także niezbędną pogodę. Musi nam ona pozwolić trenować bez zakłóceń. Tu jest jej większa gwarancja niż w Turcji. Tam zdarzało się coś odwołać, przełożyć. Najpierw trzeba efektywnie wykonać swoją robotę – mówił Adrian Gałuszka, rzecznik prasowy Dumy Wielkopolski, podczas programu Liga Minus na kanale WeszłoTV.

Dogodne warunki do trenowania

Lechici zameldowali się w ośrodku Al Raha położonym 25 kilometrów od centrum Abu Zabi. To świetne miejsce, jeśli zwrócimy uwagę na jego wyposażenie. Przestronna siłownia, strefa do odnowy biologicznej, pomieszczenia do spotkań sztabu i odpraw drużynowych – z tego wszystkiego może korzystać zespół. Sprzyjają mu też inne hotelowe udogodnienia: pokoje o wysokim standardzie oraz kuchnia spełniająca wymogi żywieniowe piłkarzy.

Treningi odbywają się jednak w miejscu oddalonym od ośrodka o 15 minut. Zayed Sports City jest jednym z największych wielofunkcyjnych obiektów na Bliskim Wschodzie. Posiada 18 boisk z naturalną nawierzchnią oraz stadion. Tę bazę niejednokrotnie wybierały takie renomowane w Europie kluby, jak AS Roma czy Eintracht Frankfurt. Kolejorz do użytku ma jedną z płyt obiektu.

Nie dziwne więc, że adaptacja drużyny przebiegła pomyślnie. Obecnie treningi mają stać na wysokim poziomie. Praca wykonywana jest na pełnych obrotach. Jej intensywność powinna zaprocentować i udoskonalić formę fizyczną oraz wytrzymałość podopiecznych trenera Nielsa Frederiksena.

– Było intensywnie, bo być musiało. Za nami udany start, dysponujemy odpowiednią bazą i dobrym boiskiem, pogoda jest sprzyjająca, więc nie pozostało nam nic innego, jak naciskać. Czuć atmosferę pracy zarówno wśród piłkarzy, jak i w sztabie, oby tak dalej – opisał początki zgrupowania Frederiksen, cytowany na łamach oficjalnej strony Lecha. 

Pierwszy sparing już za nimi

W sobotę Kolejorz rozegrał jeden z trzech meczów towarzyskich, jakie zaplanowano na okres przygotowawczy. Zmierzył się ze słowacką MŠK Żyliną i wygrał z nią 2 : 1. Pierwszą bramkę w nowym roku strzelił Ali Gholizadeh. Z kolei drugim trafieniem, które dało drużynie wygraną po tym, jak Słowacy zdołali wyrównać, popisał się Luis Palma.

Jednak nie do końca o wynik tu chodziło, a o rozgrzanie się po przerwie zimowej. Trener Frederiksen wystawił na obie połowy spotkania dwie różne jedenastki. W pierwszych 45 minutach w składzie znalazł się między innymi 17-letni Karol Delikat. Młody środkowy pomocnik pokazał się z dobrej strony. Był to dla niego nieoficjalny debiut w zespole seniorskim. 

– Ogólnie to był fajny tydzień, wychodząc na boisko z pierwszym zespołem poczułem, że to duża rzecz, ale przy tym dokładnie ta sama gra. Zmieniło się tempo, wszystko dzieje się szybciej, trzeba się jednak do tego po prostu dostosować i ja czułem się dobrze. Staram się wykorzystywać swoje mocne strony i jeszcze będzie przestrzeń ku temu, żeby upewnić sztab i kolegów co do tego, co potrafię – powiedział w klubowych mediach Delikat.

Z kolei w drugiej części gry nieoficjalny debiut zaliczył też Plamen Andreev, nowy bramkarz Lecha.

Kolejne sparingi czekają Lechitów 24 stycznia. Jednego dnia zagrają dwa mecze – z AGMK Olmaliq oraz z FC Noah. Ten pierwszy zespół zastąpił poprzedniego sparingpartnera, Dinamo Samarkanda z Uzbekistanu. Klub z Olmaliq też pochodzi z tego kraju. Minione rozgrywki ligi uzbeckiej zakończył na 6. miejscu.

Mikołaj Dilc