PRZENAJŚWIĘTSZY DZIEŃ OBRONY

Fot. Angelika Stohnij

Obrona pracy dyplomowej to meta, do której wytrwale zmierzają studenci przez, powiedzmy, trzy lata zgłębiania wiedzy z wybranej dyscypliny. Jak wygląda ten dzień, a także co należy przygotować wcześniej, zanim student wejdzie do gabinetu, w którym otrzyma ostatnią ocenę na studiach? Sezon obron to dobry moment, by przybliżyć to wydarzenie wszystkimi tym, dla których ten piękny dzień jawi się na horyzoncie niczym wschodzące słońce. Lub burzowa chmurka.

Rozemocjonowana głowa nie pozwala zasnąć, ale, pamiętniczku, to był dobry dzień! Tak mogę podsumować własne doświadczenie obrony pracy licencjackiej na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Dylematy

Czytając materiały dzień przed obroną kilkukrotnie usłyszałam zatroskany głos doradzający: „Może jednak nie ucz się dzień przed? Wtedy należy dać głowie odpocząć”, co każdorazowo zbywałam, skrupulatnie kontynuując mój zwyczaj powtarzania do ostatniej chwili. Dla mnie jest to spokojna metoda, dzięki której nie staram się wkuć treści na pamięć, ale otaczać się nią, chłonąć. Nie bez powodu zaczynam jednak relację z obrony od tego jej elementu i podejścia do kwestii przygotowań. Uważam, że jest on kluczowy dla naszego komfortu w tym wielkim dniu i ważne jest, by uniknąć przytłoczenia studenckim trybem nauki, jakby świat dookoła nas stał w płomieniach, a te podstępnie lizały już nasze stopy. Jeśli obcowanie z notatkami w wigilię egzaminu wywołuje u ciebie stres, odpuść. Ale świadomie, zaplanuj przygotowania na etapy możliwe do zrealizowania  odpowiednio wcześniej. Daj sobie szansę, by nacieszyć się dniem obrony, bo to naprawdę jest twoje święto!

I teraz wchodzę ja…

… lecz zanim wejdziesz, poczekasz, niedługo, ale jednak. Na egzamin należy przyjść piętnaście minut przed jego rozpoczęciem i nie ma tutaj zasadniczo niespodzianek w postaci wielkich opóźnień, jak w kolejce do lekarza. Czas przeznaczony na jednego studenta to trzydzieści minut, w tym zawiera się sam egzamin, jak również narada komisji i zapoznanie egzaminowanego z wynikami. Oczywiście czas, jaki dana osoba spędzi w gabinecie jest indywidualny, jeden omówi swoje zagadnienia w osiem minut, drugiemu zajmie to dobre pół godziny. Nie jest to w żadnym przypadku powód do stresu. Kluczowe jest, żeby zrealizować temat, wypowiedzieć się na dane zagadnienie, a zatem przygotować się do tego rzetelnie, zgodnie z własnymi zainteresowaniami. Wtedy obrona będzie przyjemnym doświadczeniem, dalekim od udręki, nawet jeśli pojawi się stres.  Podczas udzielania odpowiedzi, członkowie komisji oraz student siedzą przy stole w kameralnej atmosferze, nie ma więc presji stania przed tablicą, bliżej temu jest salonowej pogawędce rodem z XIX-wiecznej powieści. Po części egzaminacyjnej komisja prosi studenta o zaczekanie na zewnątrz, w tym czasie trwa narada, z wynikami której osoba egzaminowana jest zapoznana po ponownym zaproszeniu do sali.

Pytania i odpowiedzi 

Egzamin składa się z pytania zadanego przez recenzenta w recenzji oraz dwóch pytań z listy zagadnień przygotowanych przez studenta. Recenzja jest wgrana do systemu APD (Archiwum Prac Dyplomowych) na kilka dni przed egzaminem, jest więc czas, by dokładnie się z nią zapoznać i przeanalizować zawartą w niej sugestię lub pytanie. Zdecydowanie warto to zrobić, gdyż daje to znakomitą możliwość odniesienia się do dodatkowych kwestii związanych z przygotowaną pracą, a przy tym kontakt na żywo to szansa zaskoczenia członków komisji niebanalnym ujęciem, jakie dostrzegamy w dziedzinie, która nas pasjonuje. W moim przypadku było to rozważenie, czy współczesna kultura korzysta z odwołań do tradycji antycznej. Cały szereg bóstw przewijających się w reklamach telewizyjnych czy popowych piosenkach, przez produkcje wielkich wytwórni filmowych po dzieła klasyki literatury wskazują na niezanikającą wartość, jaką stanowi dla społeczeństwa XX i XXI wieku właśnie kanon bóstw starożytnych. Jak widać, nie jest konieczne zachowanie grobowej powagi, bo też nie taka wyłącznie jest literatura. Warto wykorzystać pasje filologiczne i wykazać, że trzyletnia nauka otworzyła naszą percepcję na świat i społeczeństwo, ich splot z historią literatury, a w konsekwencji przedstawić je tak, by ukazać ich wpływ na naszą duszę. Jeśli miałabym coś doradzić studentom, którzy mają w perspektywie obronę, to byłoby to właśnie to: otwórz się przed ludźmi, którzy prowadzili cię przez świat dzieł literackich i ze swobodą pokaż im, jak ten świat wpłynął na ciebie, jak ty go postrzegasz i co jest w nim dla ciebie wartościowe. Oczywiście z dostosowaniem do każdej dyscypliny, rzecz jednak w tym, by egzamin wykorzystać jako okazję do zakończenia cyklu nauki, zwieńczenia go w uroczysty sposób przed osobami, które często nie są nam obce i prowadziły więcej niż jedne zajęcia, w których braliśmy udział.

Kolejne pytania pochodzą z listy, którą uprzednio przygotował student, jedno pytanie zadaje recenzent, drugie przewodniczący komisji. Tu egzaminowany ma szansę wykazać się wiedzą na tematy pochodzące z obszaru przedmiotów podstawowych, jak i specjalnościowych, które wybrał dowolnie i opracował z dużym wyprzedzeniem. Osobiście świadomość tego obowiązku, czy też przywileju (nie jest to bowiem lista stu dwudziestu z góry narzuconych pytań, jak bywa na innych uczelniach czy kierunkach), miałam od początku spotkań seminaryjnych, czyli od jesieni. Zagadnienia sformułowałam wiosną, opracowałam po zdaniu ostatniego egzaminu, a więc miałam miesiąc, by przygotować je do obrony. Planowanie czasu jest istotne, może sprawić, że będzie on naszym sprzymierzeńcem zamiast stąpającym po piętach wrogiem.

Poszukiwanie odpowiedzi

Promotor roztacza opiekę nad studentem i jest jego mentorem. Warto korzystać z wiedzy doświadczonych naukowców, a przy tym pamiętać, że o pomoc można zwrócić się w ramach konsultacji także do innych wykładowców i to nie tylko z macierzystej  uczelni. Może to być szczególnie korzystne w przypadku osób, które myślą o podążaniu ścieżką naukową i podjęciu doktoratu. Nawiązywanie relacji w środowisku akademickim wprowadza człowieka w niezwykły świat, który poza doświadczeniem studenckim rzadko jest możliwy do odwiedzenia. Ponadto, zależnie od rodzaju relacji, jakiej zakres przedstawi promotor, seminarium to przestrzeń, która pozwala rozwiewać różnorodne wątpliwości, nie tylko te natury czysto technicznej, związane z pracą dyplomową. Jeśli jest to możliwe, bądźcie otwarci na zadawanie pytań także innej natury, ponieważ proces pisania pracy bywa trudny i wsparcie, jakiego będziecie potrzebowali może wykraczać poza materiał naukowy, ale dotyczyć higieny psychicznej. Korzystanie z przemyślanych i serdecznych rad jest oznaką rozsądku, pamiętajmy o tym.

Plany i działania

Wydaje się, że rok akademicki to wiele czasu na napisanie pracy, szczególnie licencjackiej. Powinna ona liczyć trzydzieści stron, jest to jednak bardziej wskazówka, bo jeśli temat, który podejmiecie, wymaga szerszego rozwinięcia to należy to omówić z promotorem i wiążące będą indywidualne ustalenia. Nad samym tematem warto zastanowić się prędzej, nawet w wakacje pomiędzy drugim a trzecim rokiem, przejrzeć materiały z dotychczasowych studiów, skonsultować się z wykładowcami, by na podstawie waszych zainteresować wysnuć pewną nić, wokół której chcielibyście podjąć swoją pracę. 

Na trzecim roku w pierwszych miesiącach należy przesłać promotorowi tytuł pracy oraz jej konspekt, czyli opis tego, co w każdym z rozdziałów chcielibyśmy  napisać, nie musi on być przesadnie szczegółowy, zwłaszcza dla pracy licencjackiej. Czas do grudnia warto poświęcić na stworzenie bibliografii i zaznajomienie się z biblioteką, nawet w formie przechadzania się pomiędzy regałami i wypatrywania tytułów, które mogą okazać się przydatne. Może to dać świetne rezultaty, potrafi też pozytywnie zaskoczyć i pchnąć w kierunku, którego się nie spodziewaliśmy, a który okaże się inspirujący w badaniach. Rozdział teoretyczny, wzorując się cały czas na moim trybie pracy zaproponowanym przez promotorkę, należało napisać do świąt Wielkanocnych. Do weekendu majowego rozdział badawczy, czyli analiza wybranego tekstu przy pracy literaturoznawczej lub omówienie wyników badań przy pracy językoznawczej. Każdorazowo każdy kolejny etap pracy jest poddawany ocenie i korekcie promotora, a następnie odesłany studentowi z uwagami oraz ewentualnymi sugestiami. Trzeba pamiętać, że jest to praca samodzielna, promotor wspiera proces jej przygotowania i studenta, jednak to na tobie spoczywa ciężar znajdowania potrzebnych rozwiązań i dopracowania treści. 

Jeśli do końca maja napiszesz zakończenie i wstęp, a także abstrakt i słowa kluczowe (przy czym te dwa ostatnie również z tłumaczeniem na język angielski), to praca czeka bezpiecznie na obronę, a w tym czasie ty poświęcasz uwagę na zdanie pozostałych egzaminów. Brzmi jak idealny przepis na szczęście i trzymanie się tych terminów ułatwia przebrnięcie przez ilość obowiązków, jakie mają zarówno studenci stacjonarni, jak i zaoczni. Niemniej trzeba zaznaczyć, że tempo pracy i tak jest wysokie, pozwala jednak nie stracić głowy w pośpiesznych przygotowaniach, gdy terminy gonią, a dusza wyrywa się do czerwcowego słońca zamiast do książek i komputera.

Strój

Polecam nutę fantazji, szczególnie jeśli kierunek studiów to dopuszcza, jako, powiedzmy, konwencję spójną z omawianym tematem. Nie istnieje coś takiego jak wyjściowy dres, ale kolorowy strój, podkreślający uroczysty charakter dnia może okazać się bardziej komfortowy dla was niż garnitur czy czarna suknia. Chyba, że omawiacie powieść gotycką, wtedy sami wiecie…

Kurtuazja

W świecie, w którym codzienność wypełniają swobodne zachowania i nie podążamy ściśle wytyczonymi zasadami savoir-vivre’u dobrze jest pamiętać, że obrona to sytuacja oficjalna. Przyjemnie jest spędzić ten czas na akademickiej rozmowie, która jest ukoronowaniem studiów i pozwala pokazać zdobyte umiejętności, bez nerwów napiętych do granic możliwości. O ile po, co najmniej, trzyletnich studiach oczywiste jest, jak tytułować poszczególnych członków komisji, to mniej jasne może być to, jak możemy okazać im wdzięczność po egzaminie, a także jak się pożegnać. Zgodnie z etyką dziennikarską, a także zasadami uznawanymi w organizacjach, wręczanie prezentów, szczególnie tych o wysokiej wartości, jest źle widziane. Podarowanie słodkości, kwiatów czy ręcznie wykonanego upominku będzie natomiast delikatnym wyrazem serdeczności i podziękowania za naukę oraz sam egzamin. Pożegnalny uścisk ręki wraz z gratulacjami wychodzi od członków komisji, nie trzeba się jednak obawiać, jeśli promotor, z którym zżyliśmy się zdecyduje się nas przytulić. W końcu jest to wspólny sukces, pełen uczuć i długotrwałej pracy, która może połączyć nie tylko w sferze nauki, ale też na płaszczyźnie emocjonalnej.

Kącik dobrych rad

Od Dominiki

Przede wszystkim odpowiadaj na pytania spokojnie. Wiem, że łatwo powiedzieć, bo obrona jest bardzo stresującym momentem, ale warto o tym pamiętać. Nie ucz się odpowiedzi na wybrane zagadnienia na pamięć. Zamiast tego postaraj się dobrze zrozumieć temat i łączyć poszczególne informacje w spójną całość, tak aby wypowiedzi brzmiały naturalnie. Uczenie się gotowych formułek może w tak stresującej sytuacji przynieść odwrotny efekt. 

Przede wszystkim ubierz się wygodnie. Jasne, to jest obrona i warto wyglądać schludnie oraz odpowiednio do okazji, ale równie ważne jest to, żebyś czuł_a się komfortowo. Zakładanie koszuli czy butów, których nie lubisz, tylko dlatego, że „ładnie wyglądają”, nie jest najlepszym pomysłem.

– Pamiętaj, że Twój promotor to jest „Twój człowiek” – pracowaliście razem przez cały semestr, a często nawet przez rok lub dłużej. Zależy mu na tym, żeby obrona przebiegła pomyślnie, dlatego nie nastawiaj się, że będzie chciał Cię „przyłapać” na niewiedzy czy utrudnić Ci zdanie egzaminu.

Od Marii

– Jeśli otrzymujesz zagadnienia na obronę z wyprzedzeniem, nie ucz się na pamięć – lepiej zrozumieć temat, niż “wykuć go” na blachę; często pojawia się dodatkowe pytanie dotyczące zagadnienia, co powoduje element zaskoczenia. 

– Nie przejmuj się, jeśli na ostatnią chwilę pojawiają się problemy, coś się przesunie, wierzę, że jest to stresujące, ale różne rzeczy się zdarzają, więc przejmuj się tylko tym, co należy do ciebie.

– Na ogół atmosfera podczas egzaminów nie jest napięta, wszystkim zależy na tym, aby poszło Ci jak najlepiej!

Angelika Stohnij