MIĘDZY GATUNKAMI…

Fot. Ola Urbańczyk

Tradycją Koła Filmoznawczego, działającego na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, jest coroczne organizowanie konferencji studencko-doktoranckiej. W tym roku odbyła się ona w dniach 9–11 kwietnia w Salonie Mickiewicza i była poświęcona zagadnieniu kina gatunkowego. Osiągnęła ogólnopolski zasięg, odnosząc wielki sukces, co dla organizatorów oraz słuchaczy były swoistym wyznacznikiem jakości.

Jakie tematy pojawiły się w tegorocznych referatach? Co jest takiego niezwykłego w organizowanych przez Koło Filmoznawcze konferencjach? Oraz o którym gatunku można było usłyszeć najczęściej? O tym wszystkim przekonacie się czytając mój artykuł. 

Pomysł i realizacja

Zaczęło się od pomysłu, który powstał w głowie obecnego przewodniczącego Koła, Kajetana Frąckowiaka. I można śmiało powiedzieć „słowo ciałem się stało”. Przez wiele miesięcy organizatorzy spotykali się regularnie, omawiając kolejne kwestie, wyznaczając sobie konkretne zadania oraz przede wszystkim układając plan tej niesamowitej konferencji, na którą wpłynęło ponad 40 zgłoszeń z różnych części Polski. Był to intensywny i wymagający czas, i mimo wielu przeszkód, udało się dopiąć wszystko na ostatni guzik, a konferencja stała się niezapomnianym wydarzeniem. 

Od „Autoportretu”

Konferencję otworzył wykład doktora Piotra Pławuszewskiego dotyczący filmu w reżyserii Marcela Łozińskiego. „Autoportret” jest krótkometrażowym filmem, w którym główną rolę odgrywa Longin Frankowski. Podczas wystąpienia prelegent przybliżył sylwetkę głównego bohatera oraz przedstawił konteksty, które pomogły lepiej zrozumieć zainteresowanie Łozińskiego tą konkretną postacią. Dobra energia towarzyszyła uczestnikom od samego początku, a na sali pojawiał się nawet śmiech:

Teraz państwo się śmiejecie, to dobrze, ale za chwilę to się zmieni powiedział podczas wystąpienia doktor Pławuszewski.

Podczas tego wykładu rozbawienie uzupełniało się z powagą, a sam prelegent swoim sposobem mówienia potrafił zainteresować nawet tych, którzy nie oglądają na co dzień filmów dokumentalnych. Największą niespodzianką było zaprezentowanie „Autoportretu”, zestawiając w ten sposób słowo z obrazem.

Fot. Krzysztof Kubiak

Horror, jak to łatwo powiedzieć 

Najwięcej wystąpień dotyczyło horrorów i nie ma się co temu dziwić jako gatunek jest on obecny od samego początku kina. Słuchacze mogli dowiedzieć się między innymi, dlaczego gotycki horror powraca w kolejnych odsłonach historii o „Draculi” oraz w jakiej formie obecny jest w najnowszej ekranizacji powieści „Wichrowe Wzgórza”. Jeden z referatów poświęcony był życiu i twórczość reżysera Ulli Lommela, który zapisał się na stałe w historii kina jako reżyser serii „Boogeyman”, a pod koniec życia jego filmy nie należały do najpopularniejszych i zdobywały zarówno od krytyków, jak i od publiczności, strasznie złe oceny. Jednak nie tylko o horrorach była mowa.

Polskie Disco Polo 

W każdym z trzech dni konferencji można było usłyszeć wystąpienie dotyczące kina polskiego, jednak największym zainteresowaniem cieszył się referat dotyczący filmu „Disco Polo”. Prelekcja o jednym z najgłośniejszych tytułów zapewne zachęciła wielu słuchaczy do ponownego seansu dzieła w reżyserii Macieja Bochniaka. Z referatu prelegentki Martyny Wróbel było można usłyszeć znakomitą znajomość nie tylko filmu, lecz też intertekstualnych odniesień w nim zawartych. Prezentacja była ubogacona teledyskami, co sprawiło, że publiczność zaczęła się poruszać w rytm muzyki. Wystąpienie spotkało się z dużym entuzjazmem, co pokazało, że nawet na tego typu wystąpienia można sobie w ramach konferencji naukowych pozwolić. 

Gatunkowość Cyfrowa

Zagadnienie gatunkowości dotyczy nie tylko filmów czy seriali, lecz również gier, dlatego wśród wystąpień ostatnie medium także znalazło swoje miejsce. Zostały wygłoszone dwa wykłady gościnne przez doktora Marcina Pigulaka i doktor Joannę Pigulak, założycieli studiów groznawczych na UAM. Jedno z nich dotyczyło wpływu poetyki filmu dokumentalnego na kształt gatunku gier historycznych:

Historia to proces tworzenia sensu za pomocą doświadczenia czasu. Artyści aktywnie tworzą wyobrażenia o przeszłości powiedział doktor Marcin Pigulak podczas swojego wykładu.

Wykazano, że używanie archiwalnych nagrań dokumentalnych w grach sprawia, że gracz staje się częścią tej historii, co jeszcze bardziej wpływa na immersyjny odbiór danej produkcji. 

Poza wykładami gościnnymi można było usłyszeć wystąpienia dotyczące między innymi zagadnień gier ekonomicznych, które mają swoje korzenie w grach giełdowych, hybrydyzacji gatunkowej na przykładzie gier soulslike w „Star Wars” (i nie tylko) oraz gry „P.T.”, będącej demem, które dzisiaj, z wyjątkiem rynku wtórnego, jest niedostępne, a gatunkowo czerpie z survival horroru. 

Gatunki nieznane

Poza najbardziej znanymi gatunkami można było też usłyszeć o innych, bardziej niszowych, o których pierwszy raz dowiedziałem się na konferencji. Należą do nich między innymi guerrilla television, który powstał na początku istnienia telewizji i był alternatywą do treści przekazywanych w komercyjnych mediach, czy też o audio musicalu na przykładzie „EPIC: The Musical”, który powstawał w odcinkach i między ich publikacją zyskał sporą grupę fanów. Jednak najbardziej interesującym wystąpieniem całej konferencji był referat dotyczący tak zwanych filmów o filmach, czyli produkcji, które pokazywały kulisy nagrywania arcydzieł filmowych. Za czołowego przedstawiciela tego gatunku uznaje się reżysera Alexandra O. Philipa. Wszystkie trzy wystąpienia były równie ciekawe i pokazały, że gatunkowość kinowa nie obraca się tylko wokół form dobrze już znanych, ale można znaleźć niezbadany do tej pory obszar i być pierwszą osobą, która napisze o nim pracę naukową albo artykuł. 

Fot. Ola Urbańczyk

Konferencja oczami organizatorów i uczestników 

Wystąpienia spotkały się ze sporym entuzjazmem uczestników oraz słuchaczy. 

Mega mi się podoba rodzinna atmosfera, wszyscy uczestnicy mają super research powiedziała Rina, jedna ze słuchaczek konferencji.

Wiele osób co roku wraca na konferencję filmoznawczą i czeka z niecierpliwością na kolejne edycje:

Na konferencji czuję luźną atmosferę, lubię na takich występować i jest bardzo fajnie powiedział Karol, student groznawstwa, który na konferencji filmoznawczej występował po raz drugi.

A z kolei sami organizatorzy tak wspominali o konferencji: 

Fajnie być w gronie osób, które również interesują się kinem. Każdy mówi o tym, co go interesuje. Tematy są ciekawe i rzadko wspominane w konwencjonalnych źródłach mówiły zgodnym chórem Ola, Maria P. oraz Nad, studentki Filmoznawstwa i organizatorki konferencji „Między Gatunkami”.

Podziękowania 

Gdyby nie zaangażowanie organizatorów, te trzy magiczne dni by się nie odbyły. Z tego miejsca chciałbym podziękować: Kajetanowi, Bartoszowi, Ennisowi, Marii P., Marii Z., Oli, Alex, Hani, Nad oraz Agacie za to, że mogłem być częścią tego wspaniałego zespołu. Już teraz mogę zaprosić wszystkich czytelników na kolejną edycję naszej konferencji.  W imieniu nas wszystkich obiecuję, że nie zawiedziemy i sprawimy, że doświadczycie niezapomnianych emocji podczas następnych edycji. 

Zakończenie

Cieszę się, nie tylko z tego powodu, że byłem jednym z organizatorów tego wydarzenia, ale też z faktu, że mogłem na niej wygłosić wystąpienie dotyczące filmu „Boyhood”. Liczę na to, że w następnych latach również będę miał możliwość zarówno być organizatorem konferencji, jaki i wygłaszać na nich swoje wystąpienia. Dzięki takim wydarzeniom można nabyć cenne doświadczenia i nauczyć się walczyć ze stresem, który bywa paraliżujący. To były owocne trzy dni, które na długo zostaną w pamięci organizatorów, prelegentów oraz w mojej.

Fot. Krzysztof Kubiak

Krzysztof Kubiak